Pytanie, czy Pluton zasługuje na miano planety, przeniosło się z kręgów akademickich na wyższy poziom polityczny. W tym tygodniu Jared Isaacman, administrator NASA wyznaczony przez Donalda Trumpa, publicznie opowiedział się za przywróceniem Plutona statusu dziewiątej planety Układu Słonecznego.

To wezwanie do działania nawiązuje do trwających od kilkudziesięciu lat kontrowersji, które rozpoczęły się w 2006 roku, kiedy Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) oficjalnie przeklasyfikowała Plutona. Dla wielu ta degradacja nie była jedynie naukową korektą, ale symboliczną stratą. Pluton zajmuje wyjątkowe miejsce w historii jako jedyna planeta odkryta przez amerykański zespół (po raz pierwszy zaobserwowana w 1930 r.), a jego usunięcie z oficjalnej listy planet wywołało szeroką debatę w środowisku publicznym i naukowym.

Dlaczego to jest ważne?

Debata na temat Plutona rzadko dotyczy wyłącznie astronomii; jest to kwestia tego, jak definiujemy nasze rozumienie wszechświata. Decyzja z 2006 roku została podjęta pod wpływem odkrycia innych dużych ciał lodowych w Pasie Kuipera, co skłoniło astronomów do stworzenia nowej kategorii: planet karłowatych. W wyniku tej reklasyfikacji uznano, że nasz Układ Słoneczny jest znacznie bardziej złożony i zaludniony, niż wcześniej sądzono.

Jednak ruch na rzecz przywrócenia statusu Plutona rodzi ważne pytania:
* Definicja a tradycja: Czy klasyfikacje naukowe powinny być ściśle określane na podstawie cech fizycznych, czy też uwzględniać znaczenie historyczne i kulturowe?
* Zaangażowanie społeczne: Wsparcie ze strony prominentnych osobistości, takich jak Isaacman, mogłoby ponownie wzbudzić zainteresowanie opinii publicznej naukami o kosmosie, potencjalnie prowadząc do zwiększenia finansowania i zwiększenia uwagi na misje do zewnętrznych Układów Słonecznych.
* Konsensus naukowy: Debata uwydatnia ciągłe napięcie pomiędzy rygorystycznymi kryteriami naukowymi a intuicyjnym zrozumieniem naszego kosmicznego „sąsiedztwa” przez nasze społeczeństwo.

Poza Plutonem: wyścig o kontakt ze zwierzętami

Podczas gdy w wiadomościach dominuje debata na temat Plutona, rozwija się kolejne ważne przedsięwzięcie naukowe: wyzwanie Coller Dolittle. W tym prestiżowym konkursie przewidziano wysokie nagrody pieniężne dla badaczy, którzy mogą opracować przełomową metodę komunikacji między ludźmi i zwierzętami.

Celem wyzwania jest wyjście poza podstawowe nauczanie lub interpretację zachowań zwierząt i przejście do prawdziwej dwustronnej komunikacji. W pracach tych biorą udział czołowi eksperci:
* Profesor Yossi Yovel z Uniwersytetu w Tel Awiwie jest głównym sędzią nadzorującym rygorystyczną ocenę wniosków.
* Dr Catherine Crockford z Instytutu Nauk Kognitywnych CNRS w Lyonie i profesor Nicolas Mathievon z Uniwersytetu Saint-Etienne znaleźli się w gronie finalistów prezentujących swoje innowacyjne podejścia.

Konsekwencje tych badań są głębokie i dalekosiężne.