John Gray mógł być prawdziwą inspiracją dla najsłynniejszej postaci Oscara Wilde’a.

Uczeni od dawna wskazywali na angielskiego poetę jako główną inspirację do stworzenia Doriana Graya w powieści z 1891 roku. Nie był to tylko przypadkowy znajomy. Gray znalazł się w bliskim kręgu towarzyskim Oscara Wilde’a. Był znany ze swojej uderzającej urody. To całkowicie pasuje do obrazu.

Wilde i Gray byli w związku. Odzwierciedlały obecne w książce wątki dekadencji i piękna.

Ale oto nieoczekiwany zwrot akcji.

Lord Alfred Douglas był również podobny do Doriana. Był kochankiem Wilde’a. Jednak chronologia się nie zgadza: Wilde zaczął spotykać się z Douglasem po publikacji powieści. Zatem Douglas nie mógł służyć jako model dla oryginalnego stworzenia postaci.

Szarość idealnie wpisuje się w chronologię. Zgadza się z opisem. Odpowiada to dramatyzmowi wydarzeń.

John Gray był znany ze swojej urody, a jego związek z Wilde’em nawiązywał do tematów powieści.

Kto w końcu stał się prototypem?

Gray przybył pierwszy. Douglasa – później. I książka wyszła między nich.

Wszystko jest mylące. To skomplikowane. Ale to jest Wilde.