Wyruszyli w przestrzeń kosmiczną. Niebo jest tam zimne; odkurzacz nie dba o to, jaki masz dzień. Ale dzisiaj sytuacja dwóch astronautów pracujących w zatoce komunikacyjnej wydawała się pod kontrolą. 27 maja. Czas płynął od 10:18 do około 16:00. Czas wschodni. To było 6 godzin i 5 minut spędzonych w pustce z paskami trzymającymi ich na miejscu.
Dowódca wyprawy z 1974 r. Siergiej Kud-Swierczkow współpracował z inżynierem Siergiejem Mikeewem przy wykonaniu spaceru kosmicznego. Mieli listę zadań.
Pierwszym zadaniem było użycie nowego teleskopu o nazwie Sun-Teraherty, który został zainstalowany na zewnątrz modułu serwisowego Star. To urządzenie nie szuka gwiazd, ale obserwuje silne wahania Słońca.
Cel? Zbieraj dane na temat silnych rozbłysków słonecznych. Takie, które mogą uszkodzić sieci elektryczne. Sprzęt będzie używany do 2028 r., pomagając naukowcom ulepszyć modele prognostyczne przed kolejnymi dużymi rozbłyskami słonecznymi. Prosta koncepcja, ale bardzo ważna dla nauki.
Potem wyruszyli. Nie w sensie muzycznym, ale w sposób wymagający użycia urządzeń mechanicznych. Użyli europejskiego ramienia robotycznego. Miał czterdzieści stóp długości i dwanaście metrów precyzyjnego materiału i połączeń stalowych. To pozwoliło im przenieść dwie osoby do minimodułu badawczego Nauka. Tam potrzebowali naboju z eksperymentu Ekran-M. Wewnątrz tego pojemnika znajdowały się bardzo cienkie warstwy arsenku galu, hodowane w warunkach mikrograwitacji tak czysto, że nie można było ich odtworzyć na Ziemi. Ciężar po prostu zakłóca strukturę kryształów.
Ale sprzęt nie działał. Kosmos był wrogim miejscem.
Próbowali zdobyć nabój. Utknął. Potem upadły dwa instrumenty, cicho zapadając się w ciemność. Następnie załogi naziemne wysłały polecenia do wewnętrznych mechanizmów eksperymentu, ale nic nie zrobiły. Przerzutki odmówiły współpracy. Panika jest kosztowna i głupia, więc nie wpadli w panikę. Zamiast tego próbowali rozwiązać problem w inny sposób. W końcu udało im się uwolnić nabój i umieścić go z powrotem na swoim miejscu.
W ciszy, jaka panowała w kosmosie, Kud-Swierczkow zatrzymał się. Świętowali urodziny miasta Petersburga. To był wzruszający moment w technicznym chaosie.
Następnie udali się do Search, aby sprawdzić stan statku towarowego Progress MS-33. Szczególnie musieli sprawdzić antenę, która nie była otwierana w marcu. Został uszkodzony, więc załoga musiała go zamknąć ręcznie. Teraz go sfotografowali i zabezpieczyli. Żadnych dużych wydarzeń. Tylko remont.
W końcu przyszedł czas na sprzątanie.
Pojemnik z bioryzyną został wniesiony do środka i wypełniony bakteriami i nasionami. Stos brudnych materiałów został wysłany w przestrzeń kosmiczną w celu późniejszego spalenia. Wszystkie pozycje na liście zostały zaznaczone, nawet jeśli część z nich wymagała zaklejenia taśmą i utrwalenia.
Kud-Sverchkov był doświadczonym specjalistą, który spędził w kosmosie już ponad dwanaście godzin. Mikeev – po raz pierwszy. Czy będzie łatwiej? A może stanie się to po prostu rutyną? Zobaczymy, kiedy ponownie będą ze sobą współpracować.
