Ci, którzy polują na zorzę polarną, powinni mieć się na baczności: Słońce nie jest dziś w dobrym humorze.

Wszystko zaczęło się 30 czerwca od wybuchu epidemii klasy X1.1, ale sytuacja szybko się nasiliła. W ciągu następnych 24 godzin wystrzeliło dziesięć kolejnych flar klasy M – prawdziwa salwa ognia. Większości z nich towarzyszyły koronalne wyrzuty masy (CME). I tak, przynajmniej część tych obłoków plazmy zmierza prosto w naszą stronę.

Tamosa Skov nazwała to zjawisko „Machine Gun Sun”.

W tej chwili w stronę naszej planety zbliża się ponad pięć burz słonecznych.

Ona nie żartuje. Trzy z nich dają duże szanse na obserwację zorzy polarnej – w sumie jest ich pięć. Symulowanie tego chaosu jest jednak niezwykle trudne. Rozbłyski pojawiają się tak szybko, że symulacje nie są w stanie nadążyć. Według Skova NOAA (Administracja ds. Oceanii i Atmosfery) oraz NASA nie obliczyły jeszcze wszystkich trajektorii. To wyścig z czasem i opóźnieniami danych.

NOAA podała, że ​​składnik erupcji z 1 lipca był skierowany w stronę Ziemi. Obliczenia dotyczące pozostałej emisji są nadal w toku. Natychmiastowe zagrożenie? Dziś w nocy umiarkowana burza geomagnetyczna G2. Było to spowodowane potężnym rozbłyskiem, który miał miejsce 30 czerwca. Fale napływające z 1 lipca są nadal analizowane, ale środowisko zmienia się w kierunku intensywnej aktywności.

Czy zobaczysz zorzę polarną?

Może. Prognozy są zachęcające.

Umiarkowane burze (G2) spodziewane są 3 lipca od 20:00 do 23:00 czasu wschodniego (EDT). Na resztę dnia prognozowane są słabe warunki (G1). Ta zmiana może przesunąć zorzę bardziej na południe niż zwykle. Szansa zobaczenia go pojawi się w niektórych północnych stanach USA. Pomyśl o Nowym Jorku, Idaho – jeśli niebo jest czyste.

Ale światło potrzebuje ciemności.

Oto haczyk. Letnie noce na półkuli północnej są krótkie. Twoim głównym wrogiem jest długa faza zmierzchu. Możesz przegapić występ, ponieważ niebo nie robi się wystarczająco ciemne. Jasność zależy wyłącznie od tego, jak te CME oddziałują z magnetosferą. Jeśli ich pola magnetyczne będą idealnie dopasowane do pola magnetycznego Ziemi, transfer energii będzie silniejszy. Więcej „eksplozji”.

A co jeśli nie? Będzie cicho.

Naładuj więc baterie swojego telefonu i aparatu, włącz powiadomienia o burzy i miej oko na niebo. W Dzień Niepodległości (4 lipca) możemy zobaczyć niebiańskie fajerwerki lub nie.