Nowa książka Sarah O’Conner „We Are Not Machines” ukaże się w amerykańskich sklepach 11 sierpnia za pośrednictwem wydawnictwa Godine. Książka jest już dostępna w Wielkiej Brytanii w wydawnictwie Allen Lane. Redaktorzy New Scientist postrzegają tę pracę jako drogę do przyszłości. A może niepokojące ostrzeżenie.
Czy oglądasz filmy? Napisy wydają się teraz mdłe i nienaturalne. Petr Chermokh jest tłumaczem z Czech. On to zauważył pierwszy. Skrypt generowany jest przez sztuczną inteligencję, a ona jedynie wprowadza poprawki. Ale pieniądze odchodzą. Agenci obniżają swoje wynagrodzenia w związku z nowym systemem pracy.
Praca staje się trudniejsza. Mniej radości. Więcej czasu przed ekranami. Jeden tekst źródłowy. Jedna maszyna wyjściowa. Ciągłe przełączanie się między nimi.
„To po prostu nudna praca” – mówi Chermokh. Opisuje to jako nudne i pozbawione życia.
Dla O’Connera nie jest to zaskoczeniem. Pisze dla Financial Times. W swojej cotygodniowej kolumnie porusza kwestie związane z pracą i wszędzie widzi tę tendencję.
Wcześniej debaty toczyły się wokół pytania: „Czy sztuczna inteligencja zabierze mi pracę?”
Ta łódź już odpłynęła. Przerabiamy się tak, aby pasowały do maszyny.
Spójrz na tłumaczenia. Akceptujemy nudny wynik, ponieważ jest tańszy. Copywriterzy próbują następnie naśladować robota. Ich artykuły zajmują zbyt wysoką pozycję w Google. Algorytm akceptuje je jako wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Dlatego ktoś celowo pisze gorzej. Używają narzędzi humanizacji do wstrzykiwania błędów. Błędy gramatyczne. Luki w interpunkcji. Błędy znaczeniowe.
Czy to jest przyszłość? O’Conner uważa, że to nas fałszywie przedstawia.
Unika spotkań z top managerami Doliny Krzemowej. Żadnych PR-owych akcentów. Jedzie do fabryk. W kopalniach Szwecji. Do ośrodków dla kierowców ciężarówek w USA. Do głosów z całego świata.
Frederick Winslow Taylor zrobił to już w 1911 roku. Menedżerowie-konsultanci odebrali pracownikom autonomię. To oni dyktowali, co robić. Jak to zrobić. Dali im minutnik.
Sztuczna inteligencja doprowadziła tayloryzm do skrajności.
Zabierz Marię z Kostaryki. Praca zdalna. Ogląda 1200 krótkich filmów. Filmy z magazynów Amazon. Kamery czegoś nie dostrzegają. Maria znajduje to, co przegapiła. Dziewięć godzin pracy. Cel: dokładność na poziomie 99,9%. Na 8000 filmów dozwolone są tylko trzy błędy.
„Nie możesz być maszyną”. Marysia to rozumie. Ale wciąż tego od niej oczekują.
Nie wszystkie historie są ponure. Szwedzkie kopalnie dają nadzieję. Autonomiczne ciężarówki przewożą rudę. Inżynierowie górnicy pracują bezpieczniej. Produktywność rośnie.
Jaka jest różnica? Siła związków zawodowych. Pracownicy odrzucili prośbę o śledzenie ich ruchów w czasie rzeczywistym. Dane są teraz anonimowe. Sami dyktowali warunki.
O’Conner argumentuje, że uległość lub opór nie jest wyborem binarnym. To są negocjacje.
Podtytuł jej książki brzmi: „Walka o przyszłość pracy”.
Książkę czasami czyta się jak świetny reportaż. Więcej niż przewodnik po działaniu. Ale broni wewnętrznej wartości człowieka.
Prawdziwym niebezpieczeństwem nie jest to, że tworzymy maszyny na nasze podobieństwo, ale to, że przekształcimy się na ich obraz.
Ma także praktyczne rady. Wcześnie włącz się do walki. Pod warunkiem, że dźwignia nie zostanie utracona.
Tłumacze czekali. Teraz nie mają nic.
Hollywoodzcy pisarze prowadzili trudne negocjacje. Utrzymali władzę, póki mieli szansę. Dołącz do związków zawodowych. Walczcie wspólnie.
Na coś lżejszego: Joanna Stern napisała “Nie jestem robotem”. Jest byłą felietonistką dotyczącą technologii w Wall Street Journal. Używała sztucznej inteligencji przez rok. Do wszystkiego, od sprzątania po badania lekarskie.
Wynik jest niejednoznaczny. Żart co kilka akapitów odwraca uwagę. Niewiele uwagi poświęca się wpływowi na klimat.
Ale wniosek jest zgodny z wnioskiem O’Connera. Stern mówi, aby sztuczna inteligencja pomogła. Nie pozwól mu myśleć za ciebie. Rozpoczyna się atrofia. Kontrola się wymyka.
W chwili, gdy pozwalasz mu myśleć za siebie, rozpoczyna się atrofia i tracisz kontrolę.
Stern nas ostrzega. Pracuj z narzędziem. Nie stań się jednym.
Utwór ten został napisany przez Toma Knowlesa z Londynu.
Inne książki na ten temat
-
Zależne od kodu : Madhumita Murgia (Financial Times ). Jak sztuczna inteligencja zakłóca pracę policji, opiekę społeczną, opiekę zdrowotną i wymiar sprawiedliwości. Nie rozumiemy życia zniszczonego przez systemy czarnych skrzynek.
-
„Maszyna Nieskończoności” Sebastiana Mallaby’ego. Biografia DeepMind. Obejmuje historię założycielki Demi Hassabis. Pokazuje, jak sztuczna inteligencja wywraca biologię i chemię do góry nogami. Google kupił firmę w 2014 roku.
-
„Imperium AI” Karen Hao. Historia OpenAI. Od organizacji non-profit po chciwe wyciąganie pieniędzy. ChatGPT to dopiero początek. Wyścig jest niepokojący. Uważa, że zmierzamy w złe miejsce.

























