Firma ispace zamierza dostarczyć na Księżyc znacznie więcej ładunku niż dotychczas. Dużo więcej.
Firma z siedzibą w Tokio zarezerwowała 500 kilogramów (1100 funtów) ładunku na rakietę Starship firmy SpaceX, najpotężniejszą i najpotężniejszą rakietę podnoszącą, jaką kiedykolwiek zbudowano. Pytanie o cenę? Pięćdziesiąt milionów dolarów.
Transakcja ta została ogłoszona dzisiaj. Okno startowe otworzy się dopiero w 2030 r. Tak, dokładnie w 2030 r. Ale rzeczywistość zależy od tego, czy SpaceX będzie w stanie sprawić, że to „potworne” urządzenie będzie działać niezawodnie. Starship wykonał już 12 lotów, ale wszystkie z nich były suborbitalne. Nie odnotowano jeszcze ani jednego udanego startu na orbitę.
Takeshi Hakamada, założyciel i dyrektor generalny ispace, nie krył swojego entuzjazmu. Nazwał to nową usługą „integracji dostępu do Księżyca”. Jego argument był prosty: aby stworzyć gospodarkę na Księżycu, potrzebny jest ciężki i tani transport. Starship jest idealny do tej roli.
Co dokładnie będzie latać? Płaska platforma.
ispace nazywa to Mobilnym Systemem Ładunkowym. Brzmi nudno, bo takie jest. Zasadniczo jest to zwiastun. Łazik zdolny do przemieszczania masy o masie 1100 funtów po powierzchni Księżyca. Wyobraź sobie przeniesienie infrastruktury, takiej jak zasilacze lub sprzęt komunikacyjny, zamiast po prostu wylądować jedną sondą i mieć nadzieję, że przeżyje lądowanie.
Historia wzywa do ostrożności. ispace latał już na rakietach Falcon 9. Dwukrotnie wystrzelili łazik HAKUTO-R. W latach 2022 i 2023 (w tekście jest napisane 2025, ale chyba mówimy o poprzednich misjach w latach 2023/2024). W obu przypadkach statek kosmiczny osiągnął orbitę. W obu przypadkach doszło do awarii. Twardy.
To doświadczenie pozostawia zły smak. Ale Starship to inna bestia. Został zaprojektowany tak, aby nadawał się do ponownego użycia i był w stanie dostarczyć 150 ton na niską orbitę okołoziemską. Elon Musk obiecał to urządzenie na kongresie w Meksyku w 2016 roku. Czas leci. A raczej rozciąga. W tym przypadku się rozciąga.
Pamiętacie obietnicę na rok 2021? SpaceX podało, że misja księżycowa odbędzie się przed 2024 rokiem. NASA planowała w tym czasie także lądowania załogowe w ramach programu Artemis. Nie wyszło. Daty przesunięte. Artemis IV, którego planowany jest obecnie na koniec 2028 r. i który wykorzystuje statek Starship jako lądownik, istnieje głównie dzięki tym opóźnieniom. Przedstawiciele Agencji otwarcie przyznają, że rakieta jest „celem napędowym”, którego czas działania stale się zmienia.
Inni próbowali i poddawali się. Yusaku Maezawa chciał zorganizować lot gwiazdowy dla turystów. Projekt #dearMoon. Zarezerwował miejsca dla siebie i niektórych artystów. Opóźnienia zabiły projekt. Odwołał to w 2024 roku.
Czy dynamika została utracona? Nie bardzo.
NASA pomyślnie ukończyła dwie misje Artemis. Bezzałogowy przelot obok Księżyca pod koniec 2023 r. i Artemis II w kwietniu 2024 r. Kolejny krok to połowa 2027 r. Operacje dokowania na niskiej orbicie okołoziemskiej dla statków Orion, Starship i Blue Moon. To się stanie. W końcu.
ispace widzi szanse w rozwoju infrastruktury.
„Pojawienie się rakiet zdolnych do przenoszenia dużych ładunków… przyspieszy rozmieszczenie infrastruktury księżycowej”.
Wierzą, że duże statki upraszczają złożone zadania. Gdy energia i komunikacja dotrą na powierzchnię, mniejsze misje będą mogły po prostu przetestować technologię. Badania. Prowadź firmę. Planują jeszcze trzy lądowania swoim ULTRA Landerem w latach 2028–2030.
Chcą zostać dostawcą usług komunalnych, a nie przewodnikiem turystycznym.
To, czy rok 2030 wydaje się odległą przyszłością, czy czymś bliskim, zależy od tego, co myślisz o częstotliwości aktualizacji Elona Muska. Na razie mają bilet. Spłonęło 50 milionów dolarów. 110 ton ładunku czeka na wystrzelenie (uwaga: w oryginale jest literówka dotycząca zarezerwowanych mocy, ale podkreślono skalę transakcji).
Pozostaje tylko jedno pytanie: czy Starship będzie gotowy na czas?

























