Archeolodzy odkryli osiemnaście grobowców.
Znajdują się one wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, w pobliżu Marina el Alamein, około stu kilometrów na zachód od Aleksandrii. Egipskie Ministerstwo Turystyki i Starożytności potwierdziło zakres chronologiczny znalezisk: od hellenistycznego okresu ptolemejskiego po epokę rzymską. Mówimy o okresie od 322 roku p.n.e. do 495 r. Okres ten obejmuje panowanie generałów Aleksandra Wielkiego i początek rzymskiej władzy prowincjonalnej. Egipska królowa Kleopatra zmarła w „poza sezonem” pomiędzy tymi dwiema epokami.
Znaleziska archeologiczne opowiadają sprzeczną historię.
Jedenaście grobowców było wkopanych głęboko w ziemię, siedem znajdowało się bliżej powierzchni. Wewnątrz znajdowały się artefakty, które pozostawały ciche. A oto złote języki. Dwadzieścia cztery sztuki. Najprawdopodobniej umieszczano je w ustach mumii. Znaleziono także ołtarz z podstawą przypominającą „fałszywe drzwi”.
Koncepcja „fałszywych drzwi” w egipskich obrzędach pogrzebowych nie jest już nowa.
Takie projekty symbolizowały portal pomiędzy światem żywych i umarłych. Dzięki niemu duch zmarłego mógł otrzymywać ofiary od krewnych pozostających na tym świecie. Hesham Hussein z Ministerstwa Starożytności powiedział, że projekt ołtarza ma długą tradycję: symboliczna waga pozostała taka sama nawet przy zmianie form architektonicznych.
Po co wkładać złoto do ust zmarłego?
Dla starożytnych Egipcjan złoto było „ciałem bogów”. Wierzyli, że pomaga zmarłym komunikować się z boskim światem po śmierci, zwłaszcza podczas sądu Ozyrysa, lub po prostu pozwala im recytować święte teksty. Ten szczegół jest dobrze udokumentowany, a nowa partia znalezisk tylko uzupełnia tę listę.
Jeden z języków wyglądał inaczej.
Przypominał „Oko Horusa” – boga o głowie sokoła, kojarzonego z niebem. Zwykle jest to amulet chroniący przed złem, a nie tylko narzędzie mowy.
Eksperci są jednak sceptyczni.
Attilio Mastrosinic, który nie brał udziału w tych wykopaliskach i wycofał się z nauczania we Włoszech, dokładnie przestudiował zdjęcia dostarczone przez ministerstwo. Wątpił: czy to wszystko naprawdę jest złotem? Jedno ze znalezisk podejrzanie przypomina kłos pszenicy. Pszenica symbolizowała płodność i była popularnym motywem w świecie rzymskim. Jego zdaniem znalezisko przypomina srebrne kłosy kukurydzy odkryte w europejskich sanktuariach.
A co z ołtarzem?
W pobliżu witryn z ofertami często można znaleźć „fałszywe drzwi”, dlatego warto je połączyć. Jednak Krysztof Jakubiak z UW zaleca ostrożność. Pracował już wcześniej w tym regionie i uważa, że być może zbyt szybko wyciągamy pochopne wnioski.
Być może ołtarz po prostu nie był ukończony. Podobieństwo do drzwi może być przypadkowe lub może w ogóle nie być drzwiami. Hala Mostafa sugeruje, że przedstawia hieroglif oznaczający „ofiarę”. Nic ekstra.
Ale są też większe znaleziska.
W jednym z grobowców odkryto granitowy sarkofag o wysokości 2,5 metra. Kiedy archeolodzy go znaleźli, wieko było nadal zamknięte. Wewnątrz znajdują się pozostałości szkieletu, które są obecnie poddawane badaniom.
Obok grobowca stał posąg Afrodyty.
Bogini miłości i piękna z mitologii greckiej. W epoce hellenistycznej kultura grecka przeniknęła do Egiptu. To nie była tylko kwestia handlu – stała się częścią życia. Mastrosinic zadaje pytanie: gdzie dokładnie stał posąg? Czy w pobliżu znajdowało się miejsce kultu lub sanktuarium? Potrzebuje kontekstu. Sam pomnik ujawnia, co było cenione w społeczeństwie, ale jego umiejscowienie ujawnia, kto i w jaki sposób go monitorował.
Dorota Gyorzbeek kieruje na tym stanowisku polską misją archeologiczną.
Widzi tu syntezę: tradycje egipskie spotkały się z codziennym życiem grecko-rzymskim i współistniały. Znalezione artefakty to potwierdzają. Wszystkich odkryć dokonały egipskie zespoły pracujące na miejscu.
Co to wszystko oznacza?
To kolejna warstwa historii w miejscu już pogrzebanym głęboko pod ziemią.
Kopiemy dalej. Znajdujemy przedmioty. Odgadnij ich znaczenie. Czasami kłos pszenicy wygląda jak język. Czasem drzwi to tylko znak. Umarli milczą. Artefakty – nie.
