Harry Boat ma trzynaście lat. Wygląda jak dziecko, jak wszyscy. Musiał jednak poruszać się po zepsutym systemie opieki zdrowotnej.

Urodzony z niewydolnością nerek, Harry już w wieku sześciu miesięcy wymagał dializ. Przeszczep nerki od ojca w wieku czterech lat uratował mu życie. Ale ten dar życia miał wysoką cenę: całe życie na lekach immunosupresyjnych. Leki te zapobiegają odrzuceniu nowej nerki, ale jednocześnie pozbawiają dziecko naturalnych mechanizmów obronnych organizmu.

Wynik? Harry jest bezbronny.

Tej zimy był kilkakrotnie hospitalizowany. Zapalenie płuc. Infekcje dróg moczowych. Ta sama bakteria, na którą dorośli zwykle wzruszają ramionami, staje się dla Harry’ego walką o przetrwanie.

Jego lekarze są zaskoczeni. Bakterie wywołujące te infekcje stały się oporne na kilka powszechnych antybiotyków. Kiedy standardowe leki już nie działają, zmienia się protokół leczenia. Staje się twardszy. Długotrwałe.

Harry potrzebuje zastrzyków dożylnych przez kilka dni. Czasami potrzebuje inwazyjnych zabiegów, aby fizycznie oczyścić pęcherz z bakterii. Tęskni za szkołą. On tęskni za domem.

Jego matka, Eileen, patrzy, jak cierpi. Wie, że leki zapasowe nadal działają. Ale boi się dnia, w którym oni też przestaną pomagać. Lekarze do ostatniej chwili wstrzymują się z agresywnym leczeniem, chcąc zyskać na czasie.

Harry nie jest wyjątkiem. To symptom globalnego kryzysu.

Globalny obraz porażki

Nowe, duże badanie przeprowadzone przez Murdoch Medical Research Institute (MCRI) ujawniło prawdziwą skalę problemu. Problem nie ogranicza się do Harry’ego. Ona jest wszędzie.

Naukowcy przeanalizowali ponad 106 000 próbek infekcji u dzieci poniżej 18 roku życia w 82 krajach. Wyniki opublikowane w Journal of the American Medical Association są jednoznaczne.

W latach 2004–2022 oporność na antybiotyki wzrosła we wszystkich regionach bez wyjątku.

„Odkrywamy oporność na antybiotyki nie tylko w przypadku ciężkich chorób, ale także w prostszych, nieskomplikowanych infekcjach…”

Problem ten nie ogranicza się już do oddziałów intensywnej terapii noworodków. Przeniknął do przychodni podstawowej opieki zdrowotnej. Dotyczy leczenia częstych infekcji dróg moczowych.

Niektóre bakterie stają się głównymi czynnikami napędzającymi ten wzrost. Acinetobacter baumannii to prawdziwy koszmar. Posiada trwałą dwuwarstwową membranę ochronną i wykazuje najwyższy poziom lekooporności. Powoduje posocznicę i zapalenie płuc, stany zagrażające życiu, które stają się coraz trudniejsze do wyleczenia.

Ale Klebsiella (klebsiella) porusza się szybciej.

Klebsiella powoduje ropnie wątroby i infekcje dróg moczowych. Badanie wykazało, że jego poziom zrównoważonego rozwoju rośnie w najszybszym tempie. Główne źródła problemu? Azja Południowo-Wschodnia, Europa Wschodnia i Zachodni Pacyfik.

Prognoza na rok 2035

Dane pozwalają na ponure prognozy. Korzystając z modelowania statystycznego, badacze prognozowali trendy do roku 2035.

Obraz na horyzoncie nie wróży dobrze antybiotykom ostatniej rezerwy. Do 2035 r. oporność na te ratujące życie leki może osiągnąć 82% w przypadku Acinetobacter baumannii i 35% w przypadku Klebsiella.

Są to właśnie te leki, po które się sięga, gdy wszystkie inne są już wyczerpane. Kiedy znikną, nie pozostanie nam praktycznie żadna możliwość leczenia.

Profesor Penelope Bright, współautorka badania i jeden z lekarzy leczących Harry’ego, wskazuje na krytyczną lukę w systemie. Dzieci są w dużej mierze ignorowane w globalnym monitorowaniu oporności na antybiotyki.

Dlaczego?

Badania kliniczne na dzieciach są trudne do przeprowadzenia. Są etycznie niejednoznaczne. Są też mniej opłacalne dla firm farmaceutycznych niż badania na dorosłych. W rezultacie luka w danych pozostaje ogromna.

Dzieci są szczególnie narażone, ponieważ częściej doświadczają infekcji bakteryjnych, ale mają znacznie mniej możliwości leczenia antybiotykami niż dorośli. Dawki dla dorosłych nie zawsze są odpowiednie dla dzieci. Wymagane formularze zwolnienia nie zawsze są dostępne. Nie ma jasnych zaleceń dotyczących dawkowania.

Jest to strukturalna wada systemu.

Luka: kraje o niskim i wysokim dochodzie

Kryzys wygląda inaczej w różnych regionach. Przyczyny problemu różnią się geograficznie.

W krajach o niskich dochodach problem leży w podstawowej infrastrukturze. Nieuregulowane stosowanie antybiotyków. Złe warunki sanitarne. W takich warunkach infekcje lekooporne są jedną z głównych przyczyn zgonów dzieci poniżej piątego roku życia. Brakuje dostępu do narzędzi diagnostycznych i leków pierwszego rzutu.

W krajach o wysokich dochodach problem jest inny: nadmierne użycie.

W badaniu zauważono, że nadużywanie antybiotyków w rolnictwie, weterynarii i zdrowiu publicznym napędza ten proces. Podczas gdy oporność na narkotyki pierwszego rzutu („dostępne”) stabilizuje się w bogatych regionach, w krajach o niskich zasobach obserwuje się gwałtowny wzrost odporności na krytyczne leki „obserwujące” i „rezerwowe”.

Aby kontrolować ten proces, Światowa Organizacja Zdrowia dzieli antybiotyki na trzy kategorie:

  1. Dostępne: Leki celowane pierwszego rzutu.
  2. Obserwacja: Zwiększone stosowanie, zwiększone ryzyko rozwoju oporności.
  3. Rezerwa: Leki ostatniej szansy na najcięższe infekcje.

W krajach o wysokich dochodach ryzykujemy utratę skuteczności leków z kategorii Dostępne i Oglądane. W krajach o niskich dochodach już je tracą.

Prawdziwe konsekwencje dla lekarzy i rodzin

Profesor Chris Blythe, prezes Australijskiego Towarzystwa Chorób Zakaźnych, nazywa nowe badania i towarzyszące im narzędzia analizy danych „bardzo ważną pracą”.

Jednak dla klinicystów pracujących na pierwszej linii frontu znaczenie tego problemu jest odczuwalne fizycznie. Blythe widzi rezultaty każdego dnia.

Do szpitala przyjmowane są dzieci z infekcjami opornymi na leki I i II rzutu. Musi uciekać się do leków trudniej dostępnych, trudniejszych w podawaniu, droższych i bardziej toksycznych.

To gra polegająca na segregacji pacjentów, w której stawką jest życie dziecka.

Walcz z danymi

Aby wypełnić lukę informacyjną, Bright i jej zespół uruchomili program AMR in Kids. Jest to strona internetowa zawierająca prognozy oporności patogenów według regionu do 2035 roku.

Cel? Identyfikuj pojawiające się zagrożenia, zanim wymkną się spod kontroli. Informuj o decyzjach dotyczących leczenia. Bezpośrednie finansowanie badań.

Strona zawiera szczegółowy obraz tego, gdzie przebiegają linie frontu. Jakie leki są każdemu potrzebne? Które bakterie wygrywają? Na jakich zasobach warto się skupić?

Dla Eileen Boat jest to mała iskierka nadziei. Chce lepszej edukacji na temat zrównoważonego rozwoju. Chce, aby rodzice i decydenci rozumieli długoterminowe koszty.

„Ludzie zaczynają dostrzegać problem” – mówi – „ale przed nami jeszcze długa droga”.

Istnieją technologie. Dane są jasne. Brakuje woli politycznej i logistycznej do działania.

Harry potrzebuje lepszych antybiotyków. Potrzebuje leków opracowanych specjalnie dla dzieci. Potrzebuje systemu, który przedkłada jego zdrowie nad zysk i wygodę administracyjną.

Do tego czasu nadal krąży między szpitalami. Trzynastoletni chłopiec toczący wojnę z zarazkami, które nie dbają już o jego istnienie.