Wodór spala się czysto. Z rury leci tylko woda. Żadnego smogu, żadnego efektu cieplarnianego.
To jest sen. Jaki jest problem? Prawie cały wodór pochodzi obecnie z paliw kopalnych. Aby go wydobyć, spalamy metan. To mija się z celem.
Wytwarzanie energii odnawialnej – dzielenie wody energią wiatrową lub słoneczną – działa, ale kosztuje fortunę. Dodatkowo zużywa zieloną energię, która może być potrzebna do innych celów. Na przykład, aby zastąpić elektrownie węglowe.
Dlatego naukowcy patrzą w stronę Ziemi.
Naukowcy z Uniwersytetu w Teksasie uważają, że odpowiedź kryje się w skałach. Mianowicie w tych, które leżą głęboko pod ziemią.
Pomysł jest prosty na papierze. Wpompuj wodę w skałę wulkaniczną. Pozwól rasie zareagować. Reakcja chemiczna uwolni wodór. Ale oto punkt zwrotny: wpompuj tam dwutlenek węgla wraz z wodą. Gaz będzie reagował ze skałą, tworząc węglany.
Stałe przechowywanie. Czyste paliwo. Dwa ptaki na jednym ogniu.
Orsolya Gelencser i jej zespół udowodnili to w laboratorium.
Badania laboratoryjne
Wzięli bogatą w żelazo skałę wulkaniczną. Ścisnęli ją. Podgrzewany do 90° Celsjusza. Następnie dodano wodę nasyconą dwutlenkiem węgla.
Kwas zawarty w CO₂ spowodował korozję skały. Otwarty dostęp. Do środka dostała się woda. Reakcja się rozpoczęła.
Wydzielił się wodór.
Porównali wynik z grupą kontrolną, która stosowała obojętny argon. Mieszanka z CO₂ wytwarzała więcej gazu. Dlaczego? Kwas sprawił, że skała stała się bardziej reaktywna.
Otrzymali 0,5% wydajności teoretycznej. Niska stawka? Tak. Ale jeśli zwiększysz go do 1%, może to zadziałać. Pomaga nurkowanie na większe głębokości. Wyższe temperatury przyspieszają reakcję chemiczną zwaną serpentynizacją.
Oznacza to, że głębokość to ciepło. Dużo ciepła. Być może nawet wystarczy, aby uruchomić turbinę geotermalną.
„Mamy nadzieję wykazać, że możemy tanio wytwarzać wodór, jednocześnie wychwytując CO₂” – mówi Gelencser.
Chce opuścić laboratorium. Rozpocznij współpracę z firmami. Wypróbuj tę metodę na prawdziwych stronach.
Nie jest to naturalne rozwiązanie
Natura czasami sama wytwarza wodór.
W Bourkeboukou w Mali część wody jest pompowana z maleńkiej studni. Czysty produkt. Rzadki produkt. Ale tego nie da się skalować. Cząsteczki są za małe. Znikają. Rasa nie trzyma ich dobrze.
Większość złóż naturalnych jest ograniczona. Jeśli w ogóle występują w dużych ilościach.
Dlatego właśnie nacisk przesuwa się obecnie na produkcję motywowaną. Spraw, aby tak się stało. Wymuś rozpoczęcie chemii.
W okolicy znajduje się mnóstwo skał zawierających żelazo. Obliczenia pokazują, że nawet przy tak powolnej wydajności wynoszącej 1% będziemy w stanie przekroczyć obecną światową produkcję wodoru. Teraz jest to około 100 milionów ton.
Czy to możliwe? Nie wiemy.
W ramach projektu Carbfix trwają już prace nad mineralizacją CO₂ na Islandii. Sprzedają kredyty do składowania dwutlenku węgla. Przychody te czynią projekty atrakcyjnymi dla inwestorów. Patonia z Oksfordu zauważa, że tworzy to pętlę pozytywnego sprzężenia zwrotnego. Więcej pieniędzy. Więcej zainteresowania.
Barbara Sherwood-Lollar z zadowoleniem przyjmuje tę pracę, ale przestrzega, aby nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka.
W pobliżu znajdują się pokłady naturalnego wodoru. Z kopalni w Timmins w Ontario wycieka 140 ton rocznie. Chwyć to. To darmowa energia unosząca się w powietrzu.
Nie ma złotego środka.
Każda metoda jest warta wypróbowania. Laboratorium pracuje. Rasa czeka. Zegar tyka.
Niezależnie od tego, czy chodzi o wiercenie na większych głębokościach, czy eksploatację płytkich wycieków, musimy działać.
