Home Najnowsze wiadomości i artykuły Duch w centrum galaktyki

Duch w centrum galaktyki

0

Chaos. Tak wygląda serce Drogi Mlecznej.

Supermasywne czarne dziury są niezręcznymi towarzyszami, a Sagittarius A* nie jest wyjątkiem. Otaczają go trzy zupełnie różne grupy gwiazd. Są mniej więcej w tym samym wieku. Niemniej jednak ich orbity są ułożone w taki sposób, że żadna współczesna teoria nie jest w stanie tego wyjaśnić.

Nadal.

Zhao Xiaochen i jej zespół z Obserwatorium Planetarnego w Pekinie znaleźli rozwiązanie. I powinno to być stosunkowo proste.

Dziwne rodziny

Przyjrzyjmy się najpierw gwiazdom S. Przykleiły się do Sagittarius A*, poruszając się w kulistym roju po wydłużonych, przerażająco gęstych orbitach. Ale w ich dystrybucji istnieje luka – „strefa unikania”. Po prostu… pusta przestrzeń. Dziwny.

Nieco dalej znajduje się tarcza zegarowa. Zamówione. Masywne gwiazdy obracają się w schludnych kręgach.

Wreszcie gwiazdy poza dyskiem. Rozsiany. Chaotyczny. Niektóre nawet obracają się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, pod prąd pozostałych.

Trzy populacje. Trzy różne nastroje. Naukowcy od lat rzucają pomysły na tę zagadkę. Żaden z nich nie był w stanie wyjaśnić wszystkich trzech grup na raz, nie popadając w zlepek.

Pochylony satelita

Model Zhao Xiao jest bardzo reprezentatywny dla ducha. Obiekt o masie pośredniej.

To nie jest Strzelec A*. To coś mniejszego – być może czarna dziura o masie kilkuset lub tysięcy mas Słońca. Główny punkt? Jest pochylona.

Wyobraź sobie płaski dysk gazu i pyłu cicho obracający się wokół centrum galaktyki. Teraz dodaj ten obiekt o masie pośredniej wirujący na stromej, ukośnej osi względem dysku.

W grę wchodzi fizyka.

Najbardziej oddalone gwiazdy są najbardziej dotknięte. Ich orbity są rozciągnięte, nachylone, odwrócone. To wyjaśnia, że ​​rebelianci na zewnątrz dysku obracają się do tyłu. Środkowa warstwa – dysk godzinowy – wpada w rezonansowy „słodki punkt”. Grawitacja pochylonego kosmity i centralnego supermasywnego obiektu znosi się wzajemnie na tyle, że utrzymuje się w nich stosunkowo cisza.

A co z gwiazdami S? Praktycznie nie zauważają obcego. Ich chaos wynika z zatłoczenia. Zderzają się ze sobą, rozbijając pary binarne, w naturalny sposób oczyszczając tę ​​tajemniczą strefę unikania.

„Poprzez trzy różne tańce grawitacyjne ten pojedynczy satelita kosmiczny podzielił rodzinę”.

Jeden sprawiający kłopoty. Jedno wyjaśnienie. Lepiej niż zgadywać, że trzy zupełnie niezwiązane ze sobą wydarzenia po prostu idealnie zbiegły się w czasie i przestrzeni.

Złap mnie, jeśli potrafisz

Poza tym tak naprawdę nikt nie widział sprawcy.

„Nie jest łatwo znaleźć takie rzeczy” – mówi Albert Zylstra z Uniwersytetu w Manchesterze. Wszystkie inne kandydatki na czarną dziurę o masie pośredniej w tym zakresie spadły. Duchy. Błędne identyfikacje.

Zespół Zhao Xiao wskazuje na IRS-13E. Gromada gwiazd w pobliżu centrum. Może zawierać czarną dziurę w sercu.

Może.

Nie jesteśmy nawet pewni, czy IRS-13E jest prawdziwą gromadą. Może to być zbieg okoliczności – przypadkowe ułożenie mijających się gwiazd. Jeśli to tylko chwilowy przypadek, model traci równowagę.

To zajmie trochę czasu. Dokładne pomiary na przestrzeni lat, aby potwierdzić, czy ten nachylony księżyc jest prawdziwy, czy tylko wygodną fikcją, którą musimy wykorzystać, aby wyjaśnić, dlaczego nasi galaktyczni sąsiedzi są tak niegrzeczni.

Dane tam są. Historia ma sens. Teraz musimy tylko znaleźć ciało.

Exit mobile version