SpaceX zamierzało wypuścić nowy statek Starship V3 w czwartek.

Wyrzutnia rakiet została już podniesiona w Teksasie. NASA patrzyła. Tak naprawdę patrzył na to cały świat, ponieważ czas ma kluczowe znaczenie: staramy się wysłać astronautów Artemidy na Księżyc w najbliższej przyszłości.

Następnie, piętnaście minut przed odliczaniem, start został zawieszony.

I nie z powodu problemów technicznych.

I z powodu komunikatu prasowego.

Kryptomiliarder Chun Wang poleci na Marsa. A raczej przeleci obok planety. SpaceX ogłosiło prywatną misję podczas transmisji na żywo ze startu. To dopiero początek, mówi Wang. Ludzie mówią o lądowaniu na Marsie, budowaniu miast i życiu tam. Z pewnością. Ale zacznijmy od prostego lotu.

Start statku Starship V3 został odwołany, ale ogłoszenie misji pozostało w mocy.

Kiedy odbędzie się ten lot? Nikt nie wie.

SpaceX nie wystrzeliło jeszcze tego statku na orbitę księżycową. Nie wyniósł jeszcze astronautów poza niską orbitę okołoziemską. Nie mamy nawet listy załogi Vana. Nie ogłoszono żadnego towarzysza podróży. Nie ma roku, nie ma miesiąca. To tylko niejasna obietnica, że ​​ludzkość wkrótce poleci wokół Czerwonej Planety.

Wang złożył oświadczenie z Wyspy Bouveta. To niewielki skrawek lądu na południowym Atlantyku, 2500 mil na południowy zachód od Afryki. Prawdopodobnie jedno z najbardziej samotnych miejsc na Ziemi. Wang wierzy jednak, że pustka między Ziemią a Marsem nie będzie dla niego nudna. Uwielbia patrzeć na ekran mapy tras w samolotach. Planuje wyjrzeć przez okno. Dokładniej, monitoruj telemetrię podczas dwugodzinnego okna przelotu obok Marsa. Reszta to tylko lot.

To nie pierwszy lot kosmiczny Wanga.

W ubiegłym roku udał się na bieguny kapsułą Dragon w ramach misji Fram2. Był to pierwszy w historii lot załogowy przez bieguny. Tym razem historia będzie świadkiem pierwszego prywatnego przelotu obok Marsa. Po drodze będą nawet manewrować w pobliżu Księżyca. Ambitny. I niesprawdzony.

Czy to prawdopodobne?

Historia zaleca ostrożność.

Wang jest czwartym miliarderem, który złożył depozyt za bilet na statek kosmiczny SpaceX. W przypadku pozostałych trzech droga ta utknęła we mgle przesunięć.

Pierwszym z nich jest Yusaka Maezawa. Japoński miliarder ogłosił misję dearMoon w 2018 r. Ośmiu cywilów. Artyści. Wpływowe osobistości. Impreza wokół księżyca. Odwołał go w 2025 roku. Po siedmiu latach oczekiwania.

“Umowę podpisałem w 20… na podstawie założeń… To projekt w fazie rozwoju, więc wszystko dzieje się tak, jak się dzieje.”

Następny był Dennis Tito. Pionier turystyki kosmicznej, w 2001 roku zapłacił miliony za przelot Sojuzem. W 2013 roku próbował zorganizować prywatny przelot obok Marsa. Bezskutecznie. Następnie kupił bilet na statek kosmiczny dla siebie i swojej żony Akiko. Opłynięcie Księżyca. Wciąż czekam.

A potem jest Jared Isaacman.

Jeśli śledziłeś nominacje na stanowiska kierownicze w NASA, słyszałeś nazwisko Isaacmana. Administracja Trumpa go nominowała. Potem to zdjęła. Potem wyciągnęła go ponownie. Senat potwierdził jego nominację. Teraz jest administratorem NASA.

Ale przed polityką był pilotem. I kupujący. Sfinansował Inspiration4, pierwszą prywatną misję orbitalną z załogą. Wspierał Polaris Dawn, gdzie odbył się pierwszy komercyjny spacer kosmiczny. Zaplanował załogowy lot testowy statku Starship. Stawia na Starship, głównie dlatego, że jego nowa agencja liczy na to, że do 2028 roku wyląduje astronautów w ramach misji Artemis 4.

Ironia? Może. Isaacman nie wykona tego lotu testowego. Nie będąc szefem NASA.

Ale wciąż czeka, aż SpaceX zbuduje lądownik. O ile statek będzie mógł zadokować na orbicie. Dopóki niemożliwe nie stanie się rutyną.

Wang wydaje się mniej przejmować logistyką, a bardziej symboliką. Chce „rozpalić wyobraźnię”. Chce nam pokazać prawdziwe zdjęcia. Aby Mars przestał być tylko pocztówką, a stał się miejscem, do którego można pojechać.

Może to się stanie.

Może Starship poleci.

A może nie.